sobota, 19 grudnia 2015

Olejek z Marakui - dwukrotnie silniejszy niż arganowy


Nazwa marakui czyli Męczennicy jadalnej (Passiflora edulis Sims) pochodzi z łaciny. Słowo passio oznacza cierpienie, flos – kwiat. Marakuja swoją nazwę zawdzięcza chrześcijańskim, hiszpańskim kolonizatorom - kwiaty marakui kojarzyły im się z koroną cierniową Chrystusa.

Roślina jest powszechnie uprawiana w wielu krajach Ameryki Południowej, Ameryki Środkowej, na Karaibach, w Afryce, Azji Południowej - wymaga klimatu tropikalnego. Kwiat marakui jest narodowym kwiatem Paragwaju.

Występuje kilka odmian marakui m.in ta o jasnożółtych owocach, które dorastają do wielkości grejpfruta i są kwaskowe w smaku oraz ta o ciemno-purpurowych, znacznie mniejszych owocach - te są znacznie słodsze w smaku.

Owoce marakui można spożywać na surowo z pestkami. Produkuje się z nich jogurty, soki, lody, napoje, likiery, musy .....

W kosmetyce olejek z nasion marakui zdobywa coraz więcej zwolenników. Posiada dwukrotnie silniejszy potencjał antyoksydacyjny niż znany olej arganowy co czyni go bardzo silnym olejkiem o właściwościach przeciwstarzeniowych i przeciwzmarszczkowych.

Olejek z nasion marakui zawiera duże ilości kwasu linolowego dzięki czemu po użyciu skóra staje się wyjątkowo delikatna i przyjemnie miękka.

Polecany jest do każdego rodzaju cery w tym cery naczynkowej. Łagodzi objawy trądziku różowatego, zmniejsza stany zapalne skóry, nawilża i wspaniale odżywia.

Olejek ma specyficzny, naturalny zapach, do którego można się przyzwyczaić. 


W naszej ofercie posiadamy tłoczony na zimno, w 100% organiczny olejek firmy NatVita 110ml. Olejek o naturalnym zapachu i cudownych właściwościach kosmetycznych. Kliknij tutaj

sobota, 8 sierpnia 2015

Afrykański olejek Marula – następca olejku arganowego



Olejek marula wytłaczany jest z pestek afrykańskiego drzewa marula i z każdym rokiem staje się coraz bardziej popularny w kosmetyce.

Drzewo Marula  ( Sclerocarya Birrea )  rośnie w klimacie tropikalnym i jest od wieków obiektem kultu dla rdzennej ludności Afryki. Marula nazywana jest drzewem słoniowym – ponieważ to właśnie słonie żywią się owocami maruli. Zresztą wyjątkowy zapach drzewa wabi z dalekich odległości nie tylko słonie ale i inne zwierzęta.


Drzewo jest bardzo urodzajne – średnie zbiory owoców maruli z jednego drzewa sięgają nawet 500 kg.  
Co ciekawe owoce maruli zawierają alkohol.Dlatego właśnie w Afryce można spotkać pijanego, najedzonego owocami maruli słonia. Ciekawostką jest również to, że odmiana żeńska i męska drzewa muszą rosną c w pobliżu siebie nawet kilkaset lat aby móc zacząć owocować. W Parku Krugera w RPA ceremonie ślubne są odprawiane przez rdzenną ludność pod drzewem marula - zapewnia to ponoć szczęśliwe małżeństwo.
Tak naprawdę w przypadku owocu drzewa marula nic się nie marnuje:
- miąższ owoców jest spożywany m.in. z powodu dużej ilości Wit. C
- drewno z drzewa maruli jest wykorzystywane do produkcji np. afrykańskich koralików ponieważ jest miękkie
- kora służy do wyrobu lin oraz środków leczniczych
- skóra owoców służy do produkcji dżemów, galaretek, cukierków
- z owoców maruli i ich skórek jest produkowane piwo i likier Amarula

I wreszcie co nas najbardziej interesuje w kosmetyce – olejek marula wytłaczany z pestek drzewa używany jest do pielęgnacji skóry i włosów. Stosowany tradycyjnie przez kobiety w ciąży i młode matki aby zmniejszyć rozstępy po ciąży. Stosowany w pielęgnacji delikatnej skóry biustu.

Olejek wytłaczany jest na zimno i jest nierafinowany – posiada długi okres przydatności do użytku - około rok.

Olejek z łatwością się wchłania, zmiękcza i intensywnie nawilża. Działa antybakteryjnie i usuwa wolne rodniki, łagodzi stany zapalne i przyspiesza gojenie się ran. Jest tolerowany przez nawet bardzo wrażliwa skórę - może być stosowany u dzieci. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Nie pozostawie na skórze zbyt tłustej warstwy - skóra po użyciu olejku jest całkiem matowa.  

W naszym sklepie oferujemy nierafinowany, tłoczony na zimno 100% olejek marula w cenie 12 zł/10ml kliknij tutaj:



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...